„Moje drzewko pomarańczowe”

O Meu Pé de Laranja Lima,czyli „Moje drzewko pomarańczowe” .

Ta niewielka książeczka, brazylijskiego autora - José Mauro de Vasconcelos, absolutnie mną wstrząsnęła. Oto historia chłopca - Zezé, którego rodzice nie radzą sobie z bardzo trudną sytuacją życiową. Problemy finansowe, brak stabilnej pracy i niewielkie zainteresowania swoim dzieckiem - to efekt frustracji jakie dotykają głównego bohatera. Niezwykle wrażliwy i szukający wsparcia chłopiec, staje się ofiarą wszystkich tych niełatwych sytuacji ludzi dorosłych. Oni nie potrafią znaleźć rozwiązania. Przemoc fizyczna jakiej doświadczył, złamała mnie. Płakałam, płakałam, płakałam. Miałam wrażenie, że już nie przebrnę przez kolejne strony ale pojawiła się nadzieja - mądra przyjaźń chłopca z dojrzałym człowiekiem, który dał mu ogromne wsparcie. Niestety, opowieść nie kończy się optymistycznie. Spróbujcie zmierzyć się z emocjami, które towarzyszą tej opowieści. Lektura trudna ale obowiązkowa dla każdego!

„Biegnąca z wilkami”

Clarissa Pinkola Estes i jej „Biegnąca z wilkami” - oczywiście, że wszystkiego Wam nie zdradzimy :). Koniecznie jednak zajrzyjcie do opowieści o sobie, swojej duszy, często skomplikowanej i jeszcze częściej zagubionej, zwyczajnie nienazwanej. To co nas ujęło…, to „Biegnąca z wilkami” …..zdeklasowała wiele naszych dotychczasowych opowieści. Jest wyjątkowa bo odnosi się do ważnych archetypów, bo baśnie i legendy na których byliśmy wychowani bądź których jeszcze nie znamy, mogą niezwykle trafnie określić człowieka. I jeśli zastanawiacie się nad sobą….nader często….może niepotrzebnie, może wręcz przeciwnie….zajrzyjcie do "Biegnącej..." i podejmijcie dyskusje, ze sobą, tu i teraz. Bo jak twierdzi autorka „Biegnącej z wilkami ” - „…najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.”