Szarlotka dla Taty!

Dzień Taty tuż tuż, więc nie może obyć się bez nowego przepisu:)

Ponieważ święto bardzo zacne to i ciasto musiało przejść wstępną ocenę smakową moich bliskich!!!i udało się:) zostały tylko okruszki:)

Moja propozycja to Szarlotka jakiej jeszcze nie było!!!!Jabłuszka ukryte pod pierzynką z orkiszu i zarumienione masełkiem!!!Myślę, że każdy Tata będzie szczęśliwy:)

Imelda – moja nowa miłość!

No i masz. Zakochałam się, w najnowszym albumie pewnej irlandzkiej wokalistki. Imelda May i jej - „Life Love Flesh Blood”. Płyta wydana w kwietniu tego roku, całkowicie mną zawładnęła. Jazz, soul, blues- takie rytmy właśnie wyczuwam. Piękna mieszanka na krążku, którego nie musiałam słuchać wiele razy, żeby się przekonać i być pewną, że to jest to.Efekt pierwszego wrażenia zadziałał. Polecam z całego serca niezwykłą, dojrzałą płytę , nie tylko w podróży ale n przede wszystkim na każde wyjątkowe chwile.

Dziś prezentuje utwór „Call me” – ale to tylko skromna zapowiedź tego albumu:

„Moje drzewko pomarańczowe”

O Meu Pé de Laranja Lima,czyli „Moje drzewko pomarańczowe” .

Ta niewielka książeczka, brazylijskiego autora - José Mauro de Vasconcelos, absolutnie mną wstrząsnęła. Oto historia chłopca - Zezé, którego rodzice nie radzą sobie z bardzo trudną sytuacją życiową. Problemy finansowe, brak stabilnej pracy i niewielkie zainteresowania swoim dzieckiem - to efekt frustracji jakie dotykają głównego bohatera. Niezwykle wrażliwy i szukający wsparcia chłopiec, staje się ofiarą wszystkich tych niełatwych sytuacji ludzi dorosłych. Oni nie potrafią znaleźć rozwiązania. Przemoc fizyczna jakiej doświadczył, złamała mnie. Płakałam, płakałam, płakałam. Miałam wrażenie, że już nie przebrnę przez kolejne strony ale pojawiła się nadzieja - mądra przyjaźń chłopca z dojrzałym człowiekiem, który dał mu ogromne wsparcie. Niestety, opowieść nie kończy się optymistycznie. Spróbujcie zmierzyć się z emocjami, które towarzyszą tej opowieści. Lektura trudna ale obowiązkowa dla każdego!

Na dłużej…odwiedź Vinyl Cafe we Wrocławiu

To miało być szybkie wyjście na kawę, a zamieniło się w kilkugodzinne spotkanie:) W bocznej uliczce Wrocławia nieopodal rynku znajduje się Vinyl Cafe https://www.facebook.com/vinylcafe.wroclaw   W środku  rozbrzmiewa ciepło muzyki odtwarzanej tylko z płyt winylowych, które są wszechobecne w całej kawiarni . Można przy tych dźwiękach zatopić się w miękkim fotelu przy zapachu świeżo mielonej wyśmienitej kawy brazylijskiej podanej w wyjątkowych filiżankach Bolesławieckich!!! Cudowne miejsce z cudownym klimatem oraz przemiłą obsługą, sprzyjającym dłuuuugim rozmową. Polecam nie na chwilę, ale na dłużej:)

TWOJA MOC W KONINIE

No i stało się. To o czym marzyłyśmy od dawna.

Inauguracja działań Stowarzyszenia Twoja Moc - 31 maja w Restauracji Pod Platanem w Koninie otworzyła nowy rozdział naszej działalności.

Chciałyśmy działać, chciałyśmy Wam pokazać Twoją Moc i moc dr Beaty Pieczyńskiej, chciałyśmy oznajmić nad czym pracujemy i co tworzymy. Udało się.

Niezwykłe opowiadanie o naszym rytmie dnia, o tym jak działa nasz organizm, co jeść, jak wypoczywać i dbać o siebie – no i o której godzinie kłaść się spać. To tylko wielki skrót wiedzy naszej charyzmatycznej i szalenie kobiecej prelegentki.

Przy okazji tej ważnej dla nas chwili, zaprezentowałyśmy nasze zdrowe, specjalnie dla Was upieczone ciasta, ciasteczka w rożnych wariacjach, jagielniki, jabłeczniki, babki orkiszowe. Mamy nadzieję, że działania Twojej Mocy i wykład w pełni Was zachwycił a słodkie co nieco – absolutnie trafiło w Wasze gusta smakowe. My - to także nasze początki z blogiem, nie tylko kulinarnym – www.przystoliku.pl

 Udostępniamy Wam fotorelacje - https://www.facebook.com/TerazTwojaMoc

Dziękujemy Wszystkim za liczne przybycie i za to, że opuszczałyście salę z uśmiechem:)

Podzielcie się Waszymi odczuciami, przeżyciami i spostrzeżeniami.

Niezwykle ważny jest Wasz głos – od niego zależy czy mamy szykować następne cudowne chwile z Twoją Mocą w Koninie :)

 

Sernik poproszę :) ale jaglany !

No i masz.....kolejne moje ukochane jagły, jagiełki. W połączeniu z białym serem, odrobiną soku z cytryny i udekorowane  gorzką czekoladą - tworzą "taki zupełnie inny" sernik :), jaglany sernik rzecz jasna.

Ot, danie niezwykle ciekawe, pod warunkiem że kochasz kaszę :) i jej niezliczone wartości odżywcze.

Jagła w odsłonie jagielników

Jagłę pokazała mi Małgosia. Jak jej nie kochać :) I Małgosi i jagły oczywiście. Jeszcze dwa lata temu zupełnie nie ujęłabym  tej niezwykle zdrowej kaszy w swoim rodzinnym menu. Ale teraz??? Cóż ja z nią nie wyprawiam?

A to dania jednogarnkowe - czyli kasza w połączeniu z warzywami i ziołami, placuszki jaglane, sałatki i przystawki.

A  na słodko  - jabłeczniki, jagielniki, babeczki i murzynki jaglane:)

Tu poniżej szanowna pani jagła - z mlekiem kokosowym,  cynamonem i jabłkami oraz odrobiną agaru :) Wyborne, powiadam, WYBORNE :)