Leonardo moja miłość :)

Wiem, wiem…zbyt rzadko zasiadam w ostatnim czasie do stolika. Stało się tak,  ponieważ wrzuciłam na trochę lżejsze tempo życia. Dosłownie i w przenośni „uczę się odpoczywać”.  Nadmiar obowiązków w pracy i w życiu prywatnym  wymógł na mnie zdecydowane STOP.

Im dłużej to praktykuję, tym bardziej podoba mi się:) Naprawdę! Musiałam wiele kwestii przeformułować i asertywnie przestać zgadzać się na wszystko ! Z moją niespożytą życiową energią i ciekawością świata,  trudno czasem nie zaangażować się w ważne społeczne akcje i jeszcze zapiąć wszystko na ostatni guzik w domu i w pracy! Istne szaleństwo. Tak nie można !

Nie oderwało mnie to na szczęście od moich ukochanych pasji, fascynacji muzycznych i  książkowych.  I przy okazji cudnego wakacyjnego czasu polecam Wam niezwykłą lekturę.

„Myśleć jak Leonardo są Vinci” Michela J. Gelba  – oto podróż do możliwości ludzkiego rozwoju!

Przyznam się szczerze, że niewiele pamiętałam z życiorysu tego MISTRZA. Z każdą jednak stroną pasjonującej lektury, nabierałam pewności jak ważna jest nasza  ludzka ciekawość, dążenie do poznawania szczegółów, dociekania podstaw, prawd, powiązań.

Już małe dziecko wie i wyczuwa sens zadawania pytań, nawet sto razy tego samego – bo a nuż usłyszy się inną odpowiedź.

Pytania to jedno ale dążenie do odkrywania prawd, do kształtowania swoich umiejętności czy uczenia się nowych rzeczy to równie istotna i bardzo ważna kwestia i absolutnie niekończąca się przygoda.

Nie będę zdradzać szczegółów czyli siedmiu kroków do genialności na co dzień. Przeczytajcie, przestudiujcie sami  i podejmijcie wyzwanie własnego rozwoju. Całym sobą! Tak jak w wyjątkowy sposób zrobił to Leonardo da Vinci. Nie tylko utalentowany ale przede wszystkim ciekawy życia i każdego jego elementu.

Piszecie prawą dłonią? Spróbujcie od dziś zacząć pisać lewą albo równocześnie obiema dłońmi zacznijcie rysować esy floresy. Pozorna czynność, którą czasami ze znużenia robimy, doskonali nie tylko nasze umiejętności manualne ale przede wszystkim rozwija obie półkule mózgowe, które w efekcie więcej rozumieją i przyswajają.

A wiecie dlaczego tak doskonała jest w swoim wykonaniu „Ostatnia Wieczerza”? Otóż Leonardo jako prekursor, zainteresowany budową ciała ludzkiego przeprowadzał sekcje zwłok na ludziach i na żabach. Uczył się przy tym anatomii ciała i dzięki temu postacie w Ostatniej Wieczerzy idealnie odzwierciedlają ciało człowieka.

Tymi ciekawymi odkryciami  a może i dobrze Wam znanymi, zachęcam do pasjonującej historii w kontekście życia i fenomenu Mistrza Leonarda. I już  teraz zaczynam poszukiwania kolejnych pozycji książkowych o talencie da Vinci ! I to jest cudowne, że jedna książka, jeden temat pociągnie za sobą kolejnych sto publikacji 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.