Imelda – moja nowa miłość!

No i masz. Zakochałam się, w najnowszym albumie pewnej irlandzkiej wokalistki. Imelda May i jej – „Life Love Flesh Blood”. Płyta wydana w kwietniu tego roku, całkowicie mną zawładnęła. Jazz, soul, blues- takie rytmy właśnie wyczuwam. Piękna mieszanka na krążku, którego nie musiałam słuchać wiele razy, żeby się przekonać i być pewną, że to jest to.Efekt pierwszego wrażenia zadziałał. Polecam z całego serca niezwykłą, dojrzałą płytę , nie tylko w podróży ale n przede wszystkim na każde wyjątkowe chwile.

Dziś prezentuje utwór „Call me” – ale to tylko skromna zapowiedź tego albumu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *