Czerwcowe powody do świętowania :)

Dziś u mnie imieninowa mała produkcja:) Czerwiec ma w mojej rodzinie wiele powodów do świętowania. Była Eliza, był Jaś, jest i Piotr :) Jutro,  nasz główny triathlonista ma swoje imieniny i oprócz życzeń i małej niespodzianki są jeszcze spełniane marzenia kulinarne :)

Oto w roli głównej cały stół słodkości:

Piernik orkiszowy w towarzystwie sześciu  truskawek :)

Ciasteczka orkiszowe ze zdrową i niezdrową posypką :) - tak dla zachowania równowagi w naszym domowym menu

 

I najzdrowsza i niezwykle smaczna tarta jaglana z kremem kokosowo-waniliowym wraz z owocami :)

Na pierwszym zdjęciu prezentuje się jeszcze prawdziwy blok czekoladowy  - jako życzenie szczególne :) Pamiętacie ten smak z dzieciństwa?

A Małgosia wypieka w swojej kuchni - pyszną maślaną szarlotkę :)

Będzie smacznie i kolorowo :)

Baby, ach te baby :)

Baby? Oczywiście -  ale nie wielkanocne tylko wakacyjne.

Dla wielu nastał już czas zasłużonego wypoczynku. I choć pogoda kapryśna, bo czasem słońce czasem deszcz to dobrze zjeść lekką babkę dyniową przygotowaną na dwa sposoby :)

Baba dyniowa na mące orkiszowej oprószona kokosowym cukrem pudrem.

Baba  dyniowa na mące orkiszowej, słodzona  zblendowanymi daktylami, kryjąca w sobie mnóstwo bakalii  :)

             Obydwie  najlepsze na drugi-trzeci dzień :)

Poniżej sesja zdjęciowa babek wakacyjnych :)

Szarlotka dla Taty!

Dzień Taty tuż tuż, więc nie może obyć się bez nowego przepisu:)

Ponieważ święto bardzo zacne to i ciasto musiało przejść wstępną ocenę smakową moich bliskich!!!i udało się:) zostały tylko okruszki:)

Moja propozycja to Szarlotka jakiej jeszcze nie było!!!!Jabłuszka ukryte pod pierzynką z orkiszu i zarumienione masełkiem!!!Myślę, że każdy Tata będzie szczęśliwy:)

Imelda – moja nowa miłość!

No i masz. Zakochałam się, w najnowszym albumie pewnej irlandzkiej wokalistki. Imelda May i jej - „Life Love Flesh Blood”. Płyta wydana w kwietniu tego roku, całkowicie mną zawładnęła. Jazz, soul, blues- takie rytmy właśnie wyczuwam. Piękna mieszanka na krążku, którego nie musiałam słuchać wiele razy, żeby się przekonać i być pewną, że to jest to.Efekt pierwszego wrażenia zadziałał. Polecam z całego serca niezwykłą, dojrzałą płytę , nie tylko w podróży ale n przede wszystkim na każde wyjątkowe chwile.

Dziś prezentuje utwór „Call me” – ale to tylko skromna zapowiedź tego albumu:

„Moje drzewko pomarańczowe”

O Meu Pé de Laranja Lima,czyli „Moje drzewko pomarańczowe” .

Ta niewielka książeczka, brazylijskiego autora - José Mauro de Vasconcelos, absolutnie mną wstrząsnęła. Oto historia chłopca - Zezé, którego rodzice nie radzą sobie z bardzo trudną sytuacją życiową. Problemy finansowe, brak stabilnej pracy i niewielkie zainteresowania swoim dzieckiem - to efekt frustracji jakie dotykają głównego bohatera. Niezwykle wrażliwy i szukający wsparcia chłopiec, staje się ofiarą wszystkich tych niełatwych sytuacji ludzi dorosłych. Oni nie potrafią znaleźć rozwiązania. Przemoc fizyczna jakiej doświadczył, złamała mnie. Płakałam, płakałam, płakałam. Miałam wrażenie, że już nie przebrnę przez kolejne strony ale pojawiła się nadzieja - mądra przyjaźń chłopca z dojrzałym człowiekiem, który dał mu ogromne wsparcie. Niestety, opowieść nie kończy się optymistycznie. Spróbujcie zmierzyć się z emocjami, które towarzyszą tej opowieści. Lektura trudna ale obowiązkowa dla każdego!

Na dłużej…odwiedź Vinyl Cafe we Wrocławiu

To miało być szybkie wyjście na kawę, a zamieniło się w kilkugodzinne spotkanie:) W bocznej uliczce Wrocławia nieopodal rynku znajduje się Vinyl Cafe https://www.facebook.com/vinylcafe.wroclaw   W środku  rozbrzmiewa ciepło muzyki odtwarzanej tylko z płyt winylowych, które są wszechobecne w całej kawiarni . Można przy tych dźwiękach zatopić się w miękkim fotelu przy zapachu świeżo mielonej wyśmienitej kawy brazylijskiej podanej w wyjątkowych filiżankach Bolesławieckich!!! Cudowne miejsce z cudownym klimatem oraz przemiłą obsługą, sprzyjającym dłuuuugim rozmową. Polecam nie na chwilę, ale na dłużej:)